wtorek, 6 sierpnia 2013

cz I (wprowadzenie)

Wiem że gdybym była normalnym człowiekiem moje zdanie byłoby tylko kroplą w oceanie ludzkich pomysłów, jednak nie jestem normalnym człowiekiem a moje zdanie może zniszczyć wasz ludzki ocean pomysłów. Jestem kimś na kształt władcy całego świata... Jestem Pandora córką Hadesa i Afrodyty. Właściwie mam idealną rodzinę ale , no właśnie jest jedno ale. Mam moc o jakiej żadnemu z bogów się dotychczas nie śniło. Nie władam jednym żywiołem czy czymś takim, ja władam wszystkim jednak nadal jestem 'za młoda' aby odebrać tron Zeusowi który nie ma nawet w połowie tyle mocy co ja. Ze względu na ojca mieszkam w podziemiach, miejscu najmniej przyjaznym na całym świecie oczywiście to też ma swoje dobre strony. Kiedy tylko zaczyna mu brakować umarlaków czy czegoś innego pozwala mi się objawić na ziemi (tak waszej ziemi) pod najgorszą postacią jaką mogę przybrać. Czasami trzęsienia ziemi innym razem tsunami lub wybuchu wygasłego wulkanu, właściwie mogę pojawić sie jako najgorsza katastrofa a później zniknąć jak gdyby nigdy nic bez żadnych wyrzutów sumienia.
Jak każdy mam swój słaby punkt tylko że mój jest chyba najgorszym z możliwych. Na ziemi jest jedno ludzkie istnienie za które dałabym się zabić, chłopak o blond włosach i oczach tak niebieskich że mowę mi odbiera. Poznałam go właściwie przez zupełny przypadek bo uratowałam go przed moim ojcem już kilka razy. Ludzi nigdy nie zastanawiało dlaczego akurat on wychodzi cało z katastrof lotniczych, wypadków samochodowych czy chorób. Mówią że to szczęście ale to szczęście nosi moje imię i z jakiegoś powodu specjalnie dla niego pojawiam się na ziemi i nic nie robię bo boję się o niego. Już kilka razy pojawiłam się na ziemi tylko dla tego jednego chłopaka który rozmawiał ze mną jak z człowiekiem, traktował mnie jak swoją a z drugiej strony jakby czuł że jestem 'niebezpieczeństwem' bo opowiadał o tylu rzeczach które nigdy nie miały miejsca. Po paru miesiącach zdobyłam jego zaufanie i wbrew wszelkim boskim zasadą jesteśmy teraz razem ja i człowiek, człowiek i ja. Jedno z gorszych połączeń ale cóż czasami życie plącze się właśnie w ten sposób.

piątek, 2 sierpnia 2013

Specjalnie dla was kochani ZWIASTUN opowiadania

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=X1XAd32fQoo

PROLOG

Dar który posiada jest przekleństwem, rodzina która dla innych byłaby błogosławieństwem zrobiła z niej potwora bez uczuć. Każdego dnia jej celem było siać zniszczenie  na ziemi, łamać serca i zabijać. W szkole wszczynała bójki, lekceważyła nauczycieli jednak głównym jej celem było poniżać innych sprawiać aby wyli i błagali ją o litość. Siała postrach wśród bogów i na ziemi, jej matka odrzuciła ją a ojciec świadomy jej siły dopingował ją we wszystkim co robiła. Kiedy w szkole pojawił się Niall zupełnie inny niż ona, stał się jej obiektem zainteresowania. Zamiast niszczyć miasta obserwowała jego zwyczaje aby później móc skutecznie go zniszczyć. Chłopak jednak zaczął się do niej zbliżać pokazywał jej świat jakiego nie znała, obudził jej uczucia które już od wieków spały. Po kilku miesiącach szczęśliwego związku jedna z przyjaciółek powiedziała Pandorze o zdradzie Nialla dziewczyna wpadła w szał, pierwszy raz poczuła w sercu niszczący ból. Jej ciemna strona odżyła i bez wahania sprowadziła na ziemię serie nieszczęść i katastrof. Zaczęło się od nagłych wybuchów dawno uśpionych wulkanów, później przyszedł czas na klenski ze strony wody oraz powietrza. Kiedy jej ojciec zrobił sobie wolny dzień obudziła armię zmarłych nakazując im niszczyć wszystkich których napotkają na swojej drodze. Dziewczyna patrzyła na wszystkie nieszczęścia z góry gdzie była bezpieczna. Niall chcąc ją powstrzymać próbował wszystkiego jednak tylko pogorszył sytuację, dziewczyna wyzwała go na bitwę obiecując że gdy chłopak wygra zaprzestanie niszczyć na tak wielką skalę...
CDN